Oświadczenie

  • Posted on: 6 August 2016
  • By: Operator

Z uwagi na wpisy dokonywane w internecie przez osoby, które za cel wzięły sobie szkalowanie działalności prowadzonej przez Oddział Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Sochaczewie pragniemy ustosunkować się do pomówień i kłamstw, które zawierają te treści. Milczeliśmy do tej pory, ponieważ uważaliśmy, że prawda się sama obroni, jednak ogrom nienawiści i bezczelnego obrażania nas jest tak znaczny, że postanowiliśmy wydać oświadczenie.

Oddział w Sochaczewie Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Polsce obsługuje Schronisko Miejskie AZOREK od trzech lat. Od początku przeprowadziliśmy tam wiele prac remontowych i porządkowych, ale zawsze naszym nadrzędnym celem było zapewnienie dobrej opieki zwierzętom tam przebywającym. Zawsze. Realia są takie, że finanse pozwalają nam zatrudnić 3 osoby – na 135 psów i 15 (a w praktyce o wiele więcej) kotów. Trzy osoby, które przez cały rok - 365 dni - bez względu na święta i pogodę zapewniają zwierzętom opiekę. Muszą nie tylko je napoić, nakarmić, posprzątać boksy, ale dokonać również bieżących napraw, prowadzić bardzo żmudną i drobiazgową pracę administracyjną i przyjmować na schronisku osoby z zewnątrz, które chcą adoptować zwierzę lub działać na zasadzie wolontariatu. Jest ciężko, ale każdy robi wszystko, aby dobrze wykonywał swoja pracę, która tak naprawdę jest misją. Dlatego też z ogromną wdzięcznością przyjmujemy każdą pomoc. Nasze schronisko jest otwarte dla każdego, kto chce pomagać, ale to ma być pomoc, a nie dezorganizacja pracy schroniska. Autorki pomówień zostały przyjęte na schronisko z dobrą wolą z naszej strony, jednak niestety zaczęły w sposób niezwykle bezpardonowy ingerować w pracę schroniska. Obowiązują na schronisku zasady (jak chociażby odnośnie wyprowadzania psów, które muszą być przestrzegane ze względu na bezpieczeństwo osób i zwierząt), które albo będą przestrzegane przez osoby tam przebywające, albo te osoby nie będą działały jako wolontariusze.

Przy nawale pracy na schronisku może zdarzyć się jakieś przeoczenie. Nie popełnia ich ten, co nic nie robi. Nam zapewne również to się zdarzało, ale NIGDY nie były to zaniechania czynione w sposób świadomy i zawsze przyjmowaliśmy wszelkie uwagi od różnych osób. Nie obrażaliśmy się za nie. Również przyjęlibyśmy wszelkie uwagi i od osób, które teraz tak nas szkalują. Ale im nie chodzi o współpracę. One chcą obrażać, wyzywać, iść na wojnę, na której jedynymi poszkodowanymi będą zwierzęta. Schronisko nasze jest otwarte. Zapraszamy wszystkich ludzi DOBREJ WOLI, a nie pieniaczy, którzy straszą pracowników schroniska słowami „ ...będziecie biedni” lub innych wolontariuszy wyzywają od „... wstrętnej gnidy” (mamy na to dowody). Nie wyobrażam sobie, aby obca osoba z ulicy przychodziła do kogoś do domu i mówiła jak ktoś ma mieszkać. Na pewno każdy z chęcią przyjmie pomoc, a nie panoszenie się. Oprócz tego powstaje pytanie – gdzie były te Panie przez trzy lata naszej obsługi schroniska, jeżeli działy i dzieją się tam takie dantejskie sceny ??????Dlaczego nie występowały wcześniej, gdzie było ich sumienie ??????? Dlaczego pozwalały, aby takie okropności działy się pod ich nosem ??????? Dotyczy to również tak opluwanego przez nie przytuliska na Dachowej, które funkcjonuje już wiele lat. Jakoś dziwnie ich wściekłe ataki zbiegły się w czasie z przetargiem na obsługę prowadzenia schroniska ogłoszonego przez Urząd Miejski. Czyżby chodziło o sabotaż naszej organizacji ????? Kto i właściwie dlaczego to robi????

Informujemy, że jesteśmy w kontakcie z Kancelarią Prawną TOZ i chcemy sprawę wnieść na drogę cywilno-prawną. Zażądamy od tych Pań RZETELNEGO UDOWODNIENIA WSZYSTKICH OSZCZERSTW POD NASZYM ADRESEM. Jeżeli nie potwierdzą się one, to wystąpimy o znaczne odszkodowanie pieniężne za naruszenie dóbr osobistych i wszystkie uzyskane środki przekażemy na rzecz Schroniska Miejskiego AZOREK w Sochaczewie.

Jednocześnie bardzo prosimy wszystkich naszych przyjaciół i osoby które nas znają i wiedzą, z jakim oddaniem działamy na rzecz opieki nad zwierzętami o wsparcie nas i umieszczanie w internecie wpisów popierających naszą działalność.
 

z up. Zarządu Oddziału TOZ w Sochaczewie
Aldona Kmiecińska